Ciecierzyca to dla mnie taka samo nowość w kuchni jak pasztety. Ale kto nie próbuje ten nie zdobywa szczytów prawda?:) Jak wyszło? Zadziwiająco smaczne. A na kanapce z pomidorkiem pycha. Kto mnie zainspirował? Jak pamiętam albo wiem to mówię a więc oryginalny przepis na blogu Gotowanie jest łatwe.
Składniki:
1 słoik suszonych pomidorów w oliwie
2 łyżki sezamu
2 łyżki słonecznika
1 szkl przegotowanej wody
0,5 szkl wody
sól, pieprz
3-4 ząbki czosnku
2 łyżki słodkiej papryki
szczypta chilli
szczypta tymianku
Przygotowanie
Ciecierzycę najlepiej jest namoczyć dzień wcześniej w wodzie, gotowanie będzie wtedy krócej trwało, a także będzie miała mniej właściwości wzdymających. Gotujemy ją do miękkości czyli ok 40 minut. Przepuszczamy ją przez maszynkę na drobnych oczkach razem ze słonecznikiem, sezamem, czosnkiem i pomidorami. Zmieloną masę wkładamy do miski i blendujemy dodając całą oliwę z pomidorów i w razie potrzeby wodę, ja dodałam całą szklankę. Przyprawiamy solą, paprykami, tymiankiem. Masę przekladamy do naczynia żaroodpornego lub keksówki posmarowanej oliwą. ( u mnie ok 25 x 10 cm). Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 40 minut, do zrumienienia wierzchu.
Smacznego.